NBA Draft 2000
Runda 1
1. Kenyon Martin – New Jersey
14,1 pkt, 7,1 zb, 2,1 as
2. Stromile Swift – Vancouver
8,4 pkt, 4,6 zb, 0,5 as
3. Darius Miles – LA Clippers
10,1 pkt, 4,9 zb, 1,9 as
4. Marcus Fizer – Chicago
9,6 pkt, 4,6 zb, 1,2 as
5. Mike Miller – Orlando
13,9 pkt, 5,0 zb, 3,2 as
6. DeMarr Johnson – Atlanta
6,2 pkt, 2,2 zb, 0,9 as
7. Chris Mihm – Chicago
7,5 pkt, 5,3 zb, 0,5 as
8. Jamal Crawford – Cleveland
15,2 pkt, 2,7 zb, 4,2 as
9. Joel Przybilla – Houston
4,2 pkt, 6,4 zb, 0,5 as
10. Keyon Dooling – Orlando
7,2 pkt, 1,4 zb, 2,1 as
11. Jerome Moiso – Boston
2,7 pkt, 2,7 zb, 0,3 as
12. Etan Thomas – Dallas
6,0 pkt, 4,9 zb, 0,4 as
13. Courtney Alexander – Orlando
9,0 pkt, 2,2 zb, 1,2 as
14. Mateen Cleaves – Detroit
3,6 pkt, 1,0 zb, 1,9 as
15. Jason Collier – Milwaukee
5,6 pkt, 2,9 zb, 0,3 as
16. Hedo Turkoglu – Sacramento
12,3 pkt, 4,2 zb, 2,7 as
17. Desmond Mason – Seattle
12,2 pkt, 4,5 zb, 1,6 as
18. Quentin Richardson – LA Clippers
11,5 pkt, 5,0 zb, 1,6 as
19. Jamaal Magloire – Charlotte
8,0 pkt, 6,9 zb, 0,6 as
20. Speedy Claxton – Philadelphia
9,3 pkt, 2,5 zb, 4,3 as
21. Morris Peterson – Toronto
11,0 pkt, 3,6 zb, 1,6 as
22. Donnell Harvey – New York
5,6 pkt, 4,0 zb, 0,8 as
23. DeShawn Stevenson – Utah
8,6 pkt, 2,4 zb, 1,9 as
24. Dalibor Bagaric – Chicago
2,6 pkt, 2,5 zb, 0,4 as
25. Jake Tsaklaidis – Phoenix
4,8 pkt, 3,9 zb, 0,3 as
26. Mamadou N’Diaye – Denver
3,8 pkt, 3,3 zb, 0,1 as
27. Primoz Brezec – Indiana
7,6 pkt, 4,1 zb, 0,6 as
28. Erick Barkley – Portland
2,9 pkt, 0,8 zb, 1,5 as
29. Mark Madsen – Los Angeles
2,2 pkt, 2,6 zb, 0,4 as
Runda 2
…
43. Michael Redd – Milwaukee
20,5 pkt, 4,1 zb, 2,3 as
Podsumowanie:
Rok 2000 był zupełnym przeciwieństwem swojego poprzednika. Tak jak w drafcie 1999 kilkunastu zawodników miało status gwiazdy, tak tutaj mamy do czynienia z bardzo słabym draftem.
Dość powiedzieć iż najlepszym zawodnikiem z klasy 2000 jest wybrany z 43 numerem – twarz Milwaukee Bucks, Michael Redd.
Agresywnym wykańczającym talerzowe podania Jasona Kidda był Kenyon Martin, dopóki nie przeniósł się do Denver. Tam bez prawdziwego rozgrywającego i zmagając się z poważnymi dolegliwościami kolan, uspokoił się na tyle, iż można było uznać jego 83 milionowy kontrakt (6 lat) za jedno z największych nieporozumień.

na zdjęciu 1 numer draftu - Kenyon Martin