NBA Draft 2004
Runda 1
1. Dwight Howard – Orlando
17,3 pkt, 12,5 zb, 1,4 as
2. Emeka Okafor – Charlotte
14,0 pkt, 10,7 zb, 0,9 as
3. Ben Gordon – Chicago
18,5 pkt, 3,0 zb, 3,0 as
4. Shaun Livingston – LA Clippers
7,3 pkt, 3,1 zb, 4,6 as
5. Devin Harris – Washington
12,2 pkt, 2,4 zb, 4,3 as
6. Josh Childress – Atlanta
11,1 pkt, 5,6 zb, 1,8 as
7. Luol Deng – Phoenix
15,4 pkt, 6,3 zb, 2,2 as
8. Rafael Araujo – Toronto
2,8 pkt, 2,8 zb, 0,3 as
9. Andre Igoudala – Philadelphia
15,6 pkt, 5,7 zb, 4,4 as
10. Luke Jackson – Cleveland
3,5 pkt, 1,2 zb, 0,8 as
11. Andris Biedrins – Golden State
8,4 pkt, 8,2 zb, 1,0 as
12. Robert Swift – Seattle
4,3 pkt, 3,9 zb, 0,2 as
13. Sebastian Telfair – Portland
8,2 pkt, 1,7 zb, 4,0 as
14. Kris Humphries – Utah
4,2 pkt, 3,0 zb, 0,4 as
15. Al Jefferson – Boston
14,9 pkt, 8,5 zb, 1,0 as
16. Kirk Snyder – Utah
6,3 pkt, 2,3 zb, 1,1 as
17. Josh Smith – Atlanta
14,0 pkt, 7,4 zb, 2,6 as
18. J.R. Smith – New Orleans
11,9 pkt, 2,4 zb, 1,9 as
19. Dorell Wright – Miami
5,9 pkt, 3,9 zb, 1,2 as
20. Jameer Nelson – Denver
12,3 pkt, 3,0 zb, 4,5 as
21. Pavel Podkolzine – Utah
0,7 pkt, 1,5 zb, 0,0 as
22. Viktor Khryapa – New Jersey
4,5 pkt, 3,4 zb, 1,0 as
23. Sergei Monia – Portland
3,0 pkt, 2,0 zb, 0,7 as
24. Delonte West – Boston
10,2 pkt, 3,2 zb, 3,8 as
25. Tony Allen – Boston
7,4 pkt, 2,6 zb, 1,3 as
26. Kevin Martin – Sacramento
16,9 pkt, 3,6 zb, 1,8 as
27. Sasha Vujacic – Los Angeles
5,3 pkt, 1,8 zb, 1,3 as
28. Beno Udrih – San Antonio
7,9 pkt, 1,9 zb, 2,9 as
29. David Harrison – Indiana
5,0 pkt, 2,9 zb, 0,2 as
Podsumowanie:
Jedynym pytaniem jakie przed draftem pozostawało bez odpowiedzi było, który z dwójki centrów zostanie wybrany z pierwszym numerem. Czy bardziej doświadczony, i zaprawiony w boju w rozgrywkach uczelnianych Emeka Okafor, czy niesprawdzony młokos ze szkoły średniej Dwight Howard. Wszyscy wiemy jak potoczyły się losy obu koszykarzy – jeden jest absolutnie dominującym środkowym, jednym z najlepszych w dziejach, a drugi typowym średniakiem, ze słabymi warunkami jak na centra, a nie umiejącym grać na pozycji silnego skrzydłowego.
Orlando Magic trafili bez pudła, i dzięki Howardowi stali się siłą w NBA, notując jeszcze w obecnym sezonie udział w finałach, notabene występując z podjętym z numerem 20 Jameerem Nelsonem.
Draft ten przyniósł również kilku naprawdę dobrych zawodników, którzy stanowią obecnie o sile kilku zespołów, np: Andre Igoudala występuje z powodzeniem w 76Ers, Al Jefferson jest podporą Minnesoty, Josh Smith demonem defensywy w Atlancie a Kevin Martin czołowym strzelcem ligi grającym w słabiutkim Sacramento.

na zdjęciu 1 numer w drafcie - Dwight Howard